Seul

Tak różny, a tak podobny

Altötting, Bawaria

Przytulne miejsce, gdzie na odpuście piwo leje się strumieniami

Tatry - lato 2011 cz. 1

Dwa tygodnie na wysokościach i kamzik.

Singapur - centrum

Centrum fantastycznego państwa - miasta o niesamowitej różnorodności

Częstochowa - inaczej

Cmentarz Żydowski, kamieniołom i uliczka, jak z południowych Włoch

18 mar 2012

Uniejów 2012 - baseny termalne. Coś się kończy, coś się zaczyna.

Korzystając z wolnego weekendu, o który ostatnio ciężko, postanowiliśmy wyskoczyć raz jeszcze do Uniejowa. Jak się okazało podczas drogi - wychodzi na to, że był to jeden z ostatnich wypadów „w stanie wolnym”, innymi słowy: tak jakoś wyszło, że żegnaliśmy nasz stan panieńsko-kawalerski razem i w podróży;)


11 mar 2012

Jyvaskyla 2006 latem, czyli białe noce, Neste Rally i rajskie oblicze Finlandii.

Słyszałem kiedyś, że latem nie ma piękniejszego miejsca niż Finlandia. Czasami jestem w stanie się z tym zgodzić (u mnie jest kilka takich miejsc w Polsce i na świecie, więc tylko "czasami"). 

Słońce, umiarkowane +22, czy +26, lasy i jeziora. Czego chcieć więcej. Aha zapomniałbym w nocy jest jasno i ma to jeden skutek uboczny. Ptaki śpiewają. A jak śpiewają, gdy ty zasypiasz, to innymi słowami "drą dzióby". Kilka wspomnień i zdjęć z Jyva latem w dalszej części. Do tego dorzucam kilka ciekawostek o tym kraju, których chyba nigdzie indziej nie znajdziecie ;)


4 mar 2012

Bieganie, po co to? Okiem jej i jego

Panie i Panowie, Ladies & Gentlemen, let the show begin! A teraz w ojczystym: zaczynamy nowy cykl artykułów, gdzie będziemy pisać nieco bardziej od serca o tym - co sprawia, że kochamy to co kochamy, o tym - co nas inspiruje, o tym - co siedzi głęboko w nas.

Znajomi często łapią się za głowę gdy słyszą, że biegamy i to nie tylko z domu na przystanek autobusowy, a czasem dużo dalej i do tego - dla przyjemności. Co każde z nas jako amator widzi w bieganiu? Czy warto się za to zabierać? Po co to? O tym wszystkim w dalszej części. Aha i żeby nie było, które napisało to pierwsze: bieganiu zawdzięczamy oboje przede wszystkim jedno to, że się poznaliśmy.


26 lut 2012

Tatry, lato 2011 cz.3 - urodziny w Królestwie Wolnych Rysów i permanentna inwigilacja

W swoje urodziny Ania miała w miarę łatwe w Tatrach do spełnienia życzenie. Chciała zdobyć górę i to jakąś konkretniejszą. Jakoś tak padło nam na tą najwyższą w Polsce. A że ja już na Rysy od strony polskiej wchodziłem, zdecydowaliśmy się uderzyć na nie od tej drugiej.


22 lut 2012

Tatry, lato 2011 cz.2 - Orla, Czerwone, Lejowa i Matka Boska z blasanym dzbanuskiem

Mogę to teraz spokojnie powiedzieć. Szczęście nam dopisało. Pogoda i w drugim tygodniu naszego buszowania po Tatrach była na tyle łaskawa, że spokojnie mogliśmy wyjść tu i tam. Powdrapywaliśmy się na Orlej, przebyliśmy masyw Czerwonych Wierchów i poskradaliśmy się po jaskiniach. O tym wszystkim w dalszej części artykułu.


19 lut 2012

Wilno cz. 2 - czyli Wilno nocą, na talerzu i w plecaku


Oto druga część relacji z naszej weekendowej wyprawy do Wilna. Na drugą część dnia zostawiliśmy sobie kościoły i miejsca, o których musieliśmy nieco pogrzebać, żeby się o nich dowiedzieć, a w których jest zaklęte to "coś". Gdy się ściemniło, zrobiliśmy sobie nocny spacer po starówce i rzuciliśmy okiem na panoramę Wilna o tej porze. Co nieco poszamaliśmy i pokupowaliśmy. O tym wszystkim w dalszej części.


12 lut 2012

Wilno cz.1 - miły i intensywny weekend tanim kosztem i klątwa pięciu litów

To była krótka wyprawa z cyklu "zrób to sam". Transport był prawie niedrogi i prawie komfortowy. Słowa "niedrogi i komfortowy" sponsorują Polskibus i Simple Express, słowo "prawie", to zasługa PKP, z którego usług musieliśmy na jednym odcinku skorzystać. Nieco baliśmy się wyprawy w grudniu, ale dzięki dobrej pogodzie - była udana. Na koncie mamy fajne wspomnienia i totalną masakrę w wc, ale o tym w dalszej części.