A na samym końcu: groźny, tropikalny zwierz, tylko jakiś znajomy :).
Wstęp na większość terytorium jest bezpłatny. Za wejście do Ogrodu Orchideowego wydaliśmy po 1 S$ (dzięki karcie ISIC).
Miejsce przepiękne. Zatem co tu gadać - zapraszam do zdjęć ;)
Zdjęcia:
Rzutem na taśmę:
Groźny tropikalny zwierz... Pierwsze spotkanie było zaskoczeniem, że one tu żyją. A można je spotkać często w każdej wersji kolorystycznej i nawet pseudolatającej. Aż mi się przypomniały czasu jak w Finlandii wpadały do pokoju, co by człowiekowi podeżreć czekoladę. Szbrowniki jedne.
0 komentarze:
Prześlij komentarz