Seul

Tak różny, a tak podobny

Altötting, Bawaria

Przytulne miejsce, gdzie na odpuście piwo leje się strumieniami

Tatry - lato 2011 cz. 1

Dwa tygodnie na wysokościach i kamzik.

Singapur - centrum

Centrum fantastycznego państwa - miasta o niesamowitej różnorodności

Częstochowa - inaczej

Cmentarz Żydowski, kamieniołom i uliczka, jak z południowych Włoch

7 maj 2017

V Europejski Rajd Rodzinny - strzelamy gole, rozbrajamy bomby i dobrze się bawimy

To nasz drugi start w Europejskim Rajdzie Rodzinnym. Rok temu bardzo nam się podobało. Impreza była dla nas dobrą okazją do wystartowania w trójkę ze Szkrabem. Dorzućmy do tego perfekcyjną organizację i już wiemy dlaczego i w tym roku chcieliśmy wystartować. A jak było - przeczytacie w dalszej części posta. Tam też mapa, zadania i zdjęcia.




24 kwi 2017

II Na przijmo bez Gaszowice i okolice - nasz debiut na długiej trasie

W zeszłym roku były to dla nas bardzo ciekawe zawody. Grzechu zapomniał butów i kompasu, zaliczyliśmy tu pierwszą rajdową krew i mimo takich "przygód" zwyciężyliśmy na trasie 15 km. Mapa była dokładna i łatwa, a okolice kilka razy nas zaskoczyły. Postanowiliśmy, że tegoroczną edycję wybierzemy, jako debiut na dłuższej trasie. Byliśmy bardzo ciekawi, co jeszcze osobliwego skrywają tutejsze okolice. O tym przeczytacie w dalszej części posta.



10 kwi 2017

Nadwiślański Maraton na Orientację - z mapą przez pola, pagórki i strumienie

Po ciężkim tygodniu udało się spędzić bardzo miło sobotę na Nadwiślańskim Maratonie na Orientację. Startowaliśmy na trasie TP20.  Piękna pagórkowata okolica otoczona stawami oraz poprzecinana kanałami i strumieniami. Zwierzyna towarzyszyła nam non stop: od mew, po łabędzie, bażanty, sarny, zające, owce i psy. Hitem był pies owca, który kosztował nas 1,5 km oraz kapliczka ze źródlaną wodą, gdy ta w bidonach się skończyła. Wróciliśmy mega brudni, zmęczeni, ale szczęśliwi, że ho ho! No i oboje wskoczyliśmy na pudło. A jak to się działo punkt po punkcie - poznacie w dalszej części posta.